FANDOM


Ten artykuł należy do starego kanonu.

Gubia Cómaro - kolonistka w koloni Miłość, wcześniej wojowniczka w plemieniu Ambas Miñoca.

Wygląd 

Była członkinią plemienia, dlatego nosiła na sobie proste ubranie ze skóry. Była dosyć tęgiej postury. Miała ciemne włosy i oczy.

Charakter 

Gubia cechowała się tym, że bardzo dobrze i ostrożnie strzelała z łuku i prawie nigdy nie pudłowała. Nauczyli ją tego współplemieńcy. Zawsze wygrywała wszelkie zawody w łucznictwie i była za to prawie, że czczona. W każdym razie jej umiejętnościom strzeleckim mógł niejeden pozazdrościć. Była także bardzo silna, co dawało jej przewagę w walce wręcz.

Gubia nie lubiła zimna. Wolała przebywać w cieplejszych miejscach. Zimnymi nocami i wieczorami przesiadywała przy ogniskach.

Prawdopodobnie z powodu mściwości, była niezdolna do czynności opiekuńczych, choć lubiła rozmawiać z ludźmi.

Historia 

Całe dzieciństwo spędziła w plemieniu Ambas Miñoca z przyjaciółką Ambas. Jej rodzice zginęli, gdy miała 5 lat. Prawdopodobnie z powodu żałoby stała się dość mściwym dzieckiem i gdy ktoś coś jej zrobił, zawsze odpłacała tym samym. Chciała, by inni widzieli jej odwagę i siłę fizyczną, lecz nie potrafiła poradzić sobie z bólem psychicznym po stracie rodziców. W dorosłości z polecenia, a raczej zmuszenia wodza stałą się szamanem mawołów. Nie była z tego zbyt zadowolona, ponieważ chciała robić coś innego. Chciała rozwijać swoje umiejętności strzelectwa, lecz wódz zabrał jej łuk, mówiąc, że może jej to zaszkodzić. Bardzo ją to rozwścieczyło i prawie go uderzyła, lecz powstrzymała się, opanowała myśli i posłusznie wykonywała jego rozkazy, wiedząc, że jeżeli mu się sprzeciwi, zostanie ukarana. Często rozmyślała w ukryciu razem z przyjaciółką nad ucieczką z wioski. Ambas była jej jedyną bliską osobą, która naprawdę o nią dbała.

Ona, podobnie jak jej przyjaciółka, nie brała Brokatowego Świata. Wiedziała, że mogło jej to tylko zaszkodzić.

Pewnego razu, na co kilkudniowym spotkaniu plemiennym wódz opowiedział im o zajściu z eksplozją statku kosmicznego z górnikami na pokładzie oraz o ucieczce kobiety, która starała się ich nakłonić do porzucenia nałogu. Dodał również, że nikt nie zdołał uciec z wybuchu.

Kilka dni potem zdał raport na temat odnalezienia kobiety i jakiejś kolonii zamieszkałej przez kilku osadników, w której się skryła. Wódz wydał rozkazy ataków na najbliższe miesiące. W jednym z nich uczestniczyła jej przyjaciółka. Chciała zabrać się z nią, lecz przywódca na to nie pozwolił.

Mijały kolejne dni, a nie dochodziły żadne wieści na temat Ambas. Zrozpaczona Gubia zamknęła się w sobie i z nikim nie rozmawiała.

Jakiś czas później miała uczestniczyć w kolejnym ataku na kolonię. Zgodziła się, mając nadzieję na to, że uda jej się znaleźć zaginioną przyjaciółkę. Nie chciała też skrzywdzić kolonistów, toteż udawała, że walczy.

Koloniści wygrali batalię i zamknęli ją w celi. Gubia bardzo się zdziwiła i jednocześnie ucieszyła tym, że osadnicy zaaresztowali, a nie zabili Ambas. Opowiedziały sobie nawzajem o wszystkim, co im się przytrafiło. Przyjaciółki spędziły jeszcze jakiś czas w zamknięciu, lecz później zrekrutowała ich kobieta o imieniu Maisie, która, dowiadując się, że pochodzą z plemienia Ambas Miñoca, zdradziła im sekret o tym, że to ona próbowała przekonać plemię, by porzuciło nałóg. Napomknęła także o tym, że widziała moment, w którym eksplodował statek kosmiczny nieopodal stąd. Wspomniała o tym, że jedynym ocalałym z wybuchu był Kazuki, który dołączył do kolonii.

Zginęła podczas ataku cyborgów na kolonię.