FANDOM


Ten artykuł jest częścią nowego kanonu.

Geronimo – obecny Wielki Mistrz Gildii Weneckiej w Calradii; postać bardzo tajemnicza i skryta. Jego największym wrogiem był Barnaba.

Wygląd

Jak zdecydowana większość mieszkańców Calradii Geronimo jest średniego wzrostu. Ubiera się tak jak swoi ludzie, by osoba niewtajemniczona nie mogła go wykryć. Jeżeli posiada włosy na głowie, są one prawdopodobnie koloru czarnego, tak jak jego brwi. Trudno to stwierdzić, ponieważ ciągle nosi czapkę (nosi ją, ponieważ kolor włosów mógłby pomóc w jego identyfikacji). Posiada delikatny zarost.

Charakter

Geronimo jest znany jako jeden z najbardziej przedsiębiorczych mieszkańców Calradii. Do pewnego momentu był najbogatszą personą w tej krainie. Tak samo jak Barnaba potrafi wyczuwać szekle. Jest tak dobry w targowaniu się i dyplomacji, że potrafi przekonać teren, by mu sprzyjał.

Pełen mieszek wyczuję na kilometr. Myślę, że chyba trochę ci za ciężko, co?

—Geronimo przyznający się do swojego talentu


Geronimo przekupił teren, by ten był przeciwko nam… [...] To tylko pokazuje jak wielkim zagrożeniem jest Geronimo i jego umiejętności targowania się.

—Barnaba o Geronimie


Historia

Przeszłość

O przeszłości Geronima nic nie wiadomo. Można się domyślać, że któregoś dnia dołączył do Gildii Weneckiej i dzięki swym umiejętnościom piął się w górę po szczeblach hierarchii. Pewnego dnia został wybrany lub przejął stanowisko Wielkiego Mistrza Gildii. Przy okazji wędrówki na szczyt nieźle się obłowił, czego wynikiem było zostanie najbogatszą osobą na kontynencie. Prawie nic nie mogło zmącić jego spokoju.

Przybycie Barnaby

Przeglądając listę przyjezdnych do Jelkali znalazł nazwisko Barnaby. Słyszał już o dwóch przedstawicielach tego rodu - Geniuszu i Debilu. Wiedział, że można spodziewać się kłopotów. Nasłał na nowo przybyłego zabójcę, lecz wynajęty człowiek zawiódł. Wielki Mistrz postanowił dać przybyszowi chwilowy spokój.

Geronimo nie docenił jednak Barnaby. Odkrył, że kupiec świetnie sobie radzi i zaczyna stawiać pierwsze manufaktury. Na początku Wielki Mistrz chciał tylko upokorzyć filantropa. Chciał, by członkowie Gildii go napadli i ograbili, i by kupiec odpuścił wracając tam skąd przybył. Jednak Barnaba się nie poddawał. Dzielnie sobie radził mimo porażek, aż w pewnym momencie zaczął wygrywać z napadającymi go rozbójnikami. Tego było za dużo dla Geronima. Rozkazał powysyłać regularne oddziały Gildii, by nękały Barnabę, lecz atakowany radził sobie z każdym oddziałem. Przywódcy Gildii kończyły się pomysły. Pozostało już tylko przekupienie Doży Gravetha, władcy Republiki Rhodockiej; państwa, do którego w międzyczasie przyłączył się kupiec.

Bunt Barnaby

Gdy Geronimo dowiedział się o buncie Barnaby, nie wiedział, co ma czuć. Z jednej strony była to szansa, a z drugiej zagrożenie. Gildia Wenecka mogła wesprzeć garnizony Republiki, która toczyła wojnę z nowo powstałym państwem. Tacy agenci mogliby pochwycić Barnabę. Nowy król jednak mógł zdecydować się na oblężenie zamku Ergellon - siedziby Gildii, która do tej pory była dla niego niedostępna z racji teoretycznej władzy Republiki w zamku. Geronimo postanowił wykorzystać szansę i porozdzielał swych ludzi do garnizonów rhodockich.

Utrata siedziby i dalsze losy

Barnaba odkrył, gdzie jest siedziba organizacji! - ta informacji wstrząsnęła Geronimem. Musiał urządzić tajną ewakuację. Nie zwlekając długo, żydowski kupiec po dotarciu do twierdzy zabrał się do jej oblegania. Po kilku dniach oblężenia i licznych szturmów napastników twierdza w końcu padła. Na szczęście dla Wielkiego Mistrza zdążył zbiec. Utrata siedziby była jednak ciosem w serce.

Podczas II wojny rhodockiej Wielki Doża Graveth sromotnie przegrywał. Z tego powodu skontaktował się z Geronimem. W zamian za pieniądze i uzbrojenie, Gildia Wenecka wystawiła armię do walki z królem Królestwa Szeklem i Masłem Płynącego. Wielki Mistrz postanowił wydać mu walkę w kotlinie przy północnej i południowej przełęczy Trzech Przełęczy Szekli. Zebrał 711 ludzi, z czego postanowił osobiście dowodzić 332 ludźmi. O godzinie 1. dnia 30. lipca 1258 roku rozpoczął bitwę ze swym arcywrogiem. Na swoje nieszczęście, część ludzi, których zwerbował, nie dołączyła do niego podczas walk. Dowodził tylko 403 żołnierzami. Prawdopodobnie przez to przegrał starcie. Aby nie utracić życia, musiał salwować się ucieczką. Podczas uciekania zgubił swój wspaniały miecz. Ta decydująca bitwa została nazwana ostateczną bitwą z Gildią Wenecką.

Od tamtej pory losy Geronima są nieznane. Nie wiadomo, czy zaszył się gdzieś z resztkami Gildii Weneckiej czy też może został ostatecznie pokonany przez następcę Barnaby – Florisa.