FANDOM


Przez wiele tygodni przybysz nie wracał. Wypatrywano go całymi dniami i nocami, zbudowano prymitywną latarnię, aby wskazać mu drogę do wioski, porozsyłano patrole z kościanymi grzebieniami, które miały przeczesać okoliczne tereny. Nieznajomego nie odnaleziono jednak, więc ludzie zaczynali myśleć, że ich okradł i opuścił. Zaczęto wzmożone kopanie w pobliskich kopalniach, aby odzyskać stracone żółte kamienie.
Historia Szorubii - kościany grzebień

Pozostałości kościanego grzebienia, którym przeczesywano tereny w poszukiwaniu przybysza

Pewnej nocy, wartownik wbiegł do chatki wodza. Zdenerwowany, obudzony wódz zapytał, o co chodzi. Został szybko zaprowadzony do bramy wioski, przez którą wjechało kilka wozów z BMW na boku. Wszystkie były wyładowane deskami, kamieniami, marmurem, przeróżnymi rzeczami oraz ludźmi. Z pierwszego wozu wyszedł przybysz. Wyjaśnił wodzowi, że go nie opuścił, tylko pojechał po materiały budowlane i robotników do pobliskich wiosek, gdyż zamierza przekształcić wioskę w wielkie miasto - stolicę swojego imperium. Wódz, podziwiając idealnie obciosane kamienie i pocięte deski, zapytał, kto to przybyszowi dał. Nieznajomy odpowiedział: "Twoja Stara". Wtem, z jednego z wozów zeskoczyła jakaś postać. Kiedy zbliżyła się do światła i mozna było rozpoznać jej twarz, wódz dostał zawału i zmarł na miejscu. Okazało się, że była to jego matka, która zaginęła dawno temu. Wódz tak jej nienawidził, że miesiącami ucztował po jej domniemanej śmierci. Jednak kobieta po paru dniach tułaczki dotarła do innej wioski, której została przywódczynią i rozwinęła ją gospodarczo. Teraz, kiedy wróciła, serce wodza tak się zatrwożyło, iż odmówiło wykonywania skurczów, co skończyło się dla niego nieciekawie.
Historia Szorubii - Matka wodza

Matka wodza - rysunek dzisiejszy


Kiedy zabrakło wodza, w wiosce zebrano nadzwyczajne posiedzenie starszyzny, które składało się z dwóch starszych panów i matki wodza. Dziadkowie chcieli, aby przywództwo objął kuzyn poprzedniego wodza, a matka, aby był to przybysz. W końcu sam nieznajomy poszedł porozmawiać ze starszymi panami i, w zamian za głosowanie na niego, dał im rozwiązanie wszystkich ich problemów - niezawodny lek Eutanazol. Na następnym zebraniu starszyzny, większością głosów (1 do 0) ustalono, że nowym wodzem zostanie przybysz. Wtedy wyjawił swoje imię. A brzmiało ono Szoruba.
Historia Szorubii - Szoruba

Starożytne malowidła przedstawiające króla Szorubę w stroju koronacyjnym


Niedługo potem zaczęto przebudowę wioski na wielkie miasto. Przez parę miesięcy budowniczy uwijali się całymi dniami i nocami. W końcu ich dzieło było gotowe. Olbrzymie budynki z pozłacanymi dachami, kopalnie, domki rybaków. Nad tym wszystki królował położony u podnóży jednej z wysokich gór, wielki pałac z marmuru. W środku, na złotym tronie, zasiadł Szoruba. W końcu, po paru godzinach siedzenia, wstał, podszedł do okna balkonu i zakrzyknął do zgromadzonego pod nim ludu: 

"Mieszkańcy, ludzie, kobiety! Oto nadchodzi świt nowej ery. Ery dostatku i szczęścia dla naszego królestwa. Albowiem wszem wobec ogłaszam, że wszystkie pobliskie tereny wchodzą teraz w imperium Szorubii!". 

Tak oto narodziło się królestwo Szorubii, ze stolicą w mieście Tyrol, a jego powstanie miało mieć wielkie znaczenie w przyszłości.

Treści społeczności są dostępne na podstawie licencji CC-BY-SA , o ile nie zaznaczono inaczej.